środa, 9 września 2015

/1/ Niedorzecznie

Wszystko zaczyna się Twoje głowie. Snujesz wizje, wierzysz, masz nadzieję i ogromny zapał, a dostajesz coś na kształt wyrobu czekoladopodobnego - na początku czujesz słodki smak i nic nie wskazuje na to, że już za chwilę będziesz miał ochotę się zrzygać.

Studia. Dostajesz się na wybrany kierunek związany z tym, co kochasz, co sprawia ci przyjemność i jest tak naprawdę jedną z niewielu rzeczy, w której nie jesteś beznadziejnie beznadziejny. W końcu masz przed sobą to "coś", co w jakimś stopniu zdefiniuje Twoje dalsze plany. Jednak z każdym kolejnym dniem okazuje się, że Twój kierunek jest równie niedorzeczny, co jego nazwa. Zaczynasz wątpić w to, czego chcesz, gubisz się w totalnym chaosie myśli  i... wracasz do punktu wyjścia, czując nadchodzącą presję kolejnej podjętej decyzji.

Niezgodność towaru z opisem.

Nie wiem jak będzie tym razem, na rzecz świętego spokoju porzucam wszelkie oczekiwania, wydumane wyobrażenia i przejaskrawione wizje. Kolorowe uczelniane informatory z kredowego papieru mają jedną zaletę - są  miłe w dotyku. 

To już dwa lata odkąd na moim poprzednim blogu (draggle) pojawił się ostatni post. Wracam do tego, co wychodzi mi najlepiej - czyli dzielenie się hektolitrami irytacji i zdziwienia za pomocą social mediów! Tak, tak - nieobce mi są także inne emocje.

1 komentarz:

  1. Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że kiedyś tam zaobserwowalam Twojego bloga. Z niecierpliwością czekam na kolejny tekst.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń